Twój koszyk

Zamknij

Pranie, prasowanie i dbanie o pościel





A więc masz już w rękach swoją nową, wymarzoną pościel. Zapewne nie możesz doczekać się chwili, gdy wyląduje ona na Twoim łóżku, a Ty razem z nią. Lub pod nią.

Wstrzymaj jednak swoje rozpędzone konie! Na początku, przeczytaj uważnie nasze porady dotyczące prania, prasowania i dbania o pościel. Stosując się do nich, Twoje tekstylia długo będą wyglądać oraz pachnieć świeżością jak nowe.



Pierwsze pranie

Zawsze po zakupie nowej poszwy czy prześcieradła zalecane jest zrobienie tzw. pierwszego prania. Ma ono na celu odświeżyć materiał, pozbyć się kurzu zgromadzonego podczas podróży do Ciebie oraz dać szansę włóknom na wyprostowanie się - w końcu spędziły trochę czasu złożone w kostkę w opakowaniu.

Jeśli w opakowaniu lub na metce nie znajdziesz żadnych szczegółowych informacji na temat pierwszego prania, oto jak sprawnie należy je zrobić:

  • wyjmij produkt z opakowania. Westchnij kilka razy z zachwytu nad jego wspaniałością;
  • jeśli masz taką możliwość, wywlecz wszystko na drugą stronę (w ten sposób lepiej ochronisz kolory);
  • nie dodawaj do prania innych rzeczy, np. brudnych skarpetek;
  • nastaw pralkę na niską temperaturę, tj. 30°C. Dzięki temu zapobiegniesz nieoczekiwanemu skurczeniu się włókien materiału;
  • użyj niewielkiej ilości detergentu, najlepiej w płynie. Możesz też użyć zwykłego proszku do prania, jednak pamiętaj, że mogą po nim zostać białe ślady;
  • kilka kropel białego octu winnego może być również dodane do detergentu. Rozpuści on wtedy resztki farby osiadłej na włóknach podczas procesu produkcji i farbowania;
  • zaraz po wypraniu, wszystko wywieś i wysusz. Nie zostawiaj mokrego materiału na noc w pralce, gdyż może mu całkowicie puścić farba!

  • Na koniec warto jeszcze nowy nabytek wyprasować. Nic tak nie sprawi Ci przyjemności, jak pójście do łóżka razem ze świeżo wypraną i wyprasowaną pościelą. Poniżej znajdziesz więcej informacji na ten temat.



    Każde następne pranie

    Zapewne masz już jakieś swoje wypracowane metody prania pościeli. Niemniej przygotowaliśmy dla Ciebie kilka praktycznych wskazówek, którymi możesz śmiało się kierować, przy każdym kolejnym praniu pościeli:

  • zawsze dobrze zapoznaj się z metką dołączoną przez producenta. Większość materiałów może być prana w naszych domowych pralkach, jednak niektóre tekstylia wymagają specyficznego traktowania;
  • posegreguj swoją pościel według koloru. Panuje tu ta sama zasada, co przy praniu ubrań - kolory ciemne oraz czerwone mogą pofarbować materiały uszyte z kolorów jaśniejszych;
  • trzymaj się maksymalnej temperatury widocznej na metce. Pamiętaj, że materiał materiałowi nie równy: te wykonane z poliestru należy czyścić w wodzie ciepłej, natomiast wszystkie odmiany bawełny jak: satyna, diagonal czy perkal, spokojnie tolerują wodę gorącą;
  • unikaj jednak bardzo wysokich temperatur, zarówno w praniu, jak i przy suszeniu w suszarce do ubrań. Wysoka temperatura osłabia włókna materiału, narażając go na miejscowe przedarcia;
  • staraj się używać łagodnych detergentów i pamiętaj, żeby nie przesadzać z ich ilością (wiadomo - co za dużo to niezdrowo). Najlepiej dodać połowę tego co sugeruje producent. Nadmierna ilość detergentu może nie być później dobrze wypłukana i materiał będzie nieprzyjemno-sztywny w dotyku;
  • jeśli chcesz, dodaj 200 ml (ok. 3/4 szklanki) białego octu winnego podczas płukania - dzięki temu kompletnie pozbędziesz się śladów detergentu z pranej pościeli;
  • jak ognia unikaj wybielaczy! Osłabiają one włókna i niszczą kolory. Jeśli chcesz, aby Twoje białe tekstylia zachowały swój śnieżny kolor, zamiast wybielacza użyj 1/4 szklanki soku z cytryny;
  • wypraną i suchą pościel przechowuj zawsze w chłodnym i suchym miejscu, z dala od słonecznego światła. Jeśli chcesz zachować porządek w swojej szafie, trzymaj komplety pościeli w poszewce na poduszki.



  • Suszenie

    Najlepszą metodą jest oczywiście wywieszenie wszystkiego na świeże powietrze. Nasza pościel wtedy przyjemnie pachnie a promienie słoneczne działają jak naturalny środek dezynfekujący. Jeśli chcesz zatem, aby Twoje białe pościele lekko pojaśniały, pozwól im od czasu do czasu powisieć na dworze. Ponad to, słońce jest również naturalnym wybielaczem.

    Wiadomo jednak, że pogoda nie zawsze jest po naszej myśli i czasem trzeba po prostu rozwiesić mokrą pościel w mieszkaniu. Pamiętaj wtedy, że wszystko powinno być jak najbardziej rozłożone. Jeśli nie masz na to przestrzeni, naszą sprawdzoną metodą jest złożenie materiału na pół i przewieszenie go, np. przez drzwi od sypialni.

    W przypadku suszarek automatycznych, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Jeśli taką posiadasz, to wiesz już zapewne, że suszenie pościeli może zająć więcej czasu niż, np. ubrań. Jednak zbyt długi czas suszenia oraz zbyt wysoka temperatura, mogą spowodować skurczenie się materiału. Dlatego trzeba tu zastosować metodę “prób i błędów” i eksperymentować tak długo, aż Twoja pościel będzie wysuszona, w jak najniższej temperaturze i w jak najkrótszym czasie. Dzięki temu nie tylko unikniesz niepożądanego kurczenia się włókien materiału, lecz także nadmiernego pogniecenia.



    Prasowanie

    Dla niektórych prasowanie to najprawdopodobniej najbardziej znienawidzony obowiązek domowy. Natomiast sama myśl o prasowaniu pościeli, powoduje alergiczne odruchy. Dlatego większość z nas, niestety zaraz po wysuszeniu pościeli, zwija ją w rulon i wrzuca do szafy.

    Szkoda.

    Ci starsi pamiętają pewnie czasy, gdy pościel oddawało się do magla. Wracała ona wtedy gładziutka, z bardzo charakterystycznym zapachem gorącej
    pary. Pójście wtedy do pościelonego w nią łóżka, oznaczało doznanie nieopisanej rozkoszy i przyjemności. O samym śnie już nie wspominając!

    Niestety magli już nie ma, ale na szczęście mamy coraz to lepsze żelazka, które ułatwiają nam życie i skracają czas pozbycia się niechcianych zagnieceń. Dlatego watro jest poświęcić 15 minut na wyprasowanie swojej pościeli, aby potem przez resztę tygodnia kłaść się do łóżka z uśmiechem od ucha do ucha.

    Oto kilka pomocnych wskazówek na temat prasowania pościeli:

  • o ile metka na materiale nie wskazuje inaczej, zawsze prasuj na najwyższej temperaturze żelazka;
  • Twoja pościel powinna być delikatnie wilgotna - ułatwi to w pozbycie się zagnieceń. Możesz też oczywiście na bieżąco natryskiwać materiał, używając skraplacza w żelazku;
  • do napełnienia żelazka najlepiej używaj wody destylowanej - chroni ona przed osadzaniem się kamienia i jest lepiej tolerowana przez prasowany materiał;
  • zamiast wody destylowanej, możesz również używać wód demiralizowanych do prasowania popularnych marek (są one dostępne w większości supermarketów). Podobnie jak woda destylowana, również one chronią Twoje żelazko przed osiadaniem kamienia. Do tego mają w sobie domieszkę olejków zapachowych, np. lawendy lub figi. Dzięki temu Twoja pościel i sypialnia będą przyjemnie pachnieć przez resztę tygodnia;
  • po wyprasowaniu, upewnij się, że pościel jest całkowicie sucha.



  • Pranie kołder i poduszek

    Regularne pranie kołdry i poduszek jest równie ważnym elementem dbania o higienę naszego łóżka (oraz snu) jak pranie i zmienianie pościeli. Na szczęście nie wymagają one aż tak częstej pielęgnacji. Raz do roku w zupełności wystarczy.

    Cała operacja jak zawsze rozpoczyna się od szczegółowego przestudiowania metki. Jeśli znajdziemy tam informacje, aby oddać kołdrę do profesjonalnego prania chemicznego - zróbmy to. Kołdry i poduszki, np. ze 100% pierza to droga inwestycja, nie ma więc sensu ryzykować ich zniszczenia.

    Natomiast jeśli metka daje nam zielone światło, oto jak poprawnie można to wykonać:

  • na początku upewnij się, że kołdra czy poduszka są w dobrej kondycji, tj. nie ma w nich żadnych dziur, przez które mogą wyłazić pióra. Jeśli coś znajdziesz - zaszyj to igłą i nitką;
  • wybierz program do prania dla rzeczy delikatnych, w którym temperatura wody nie przekroczy więcej niż 30°C;
  • użyj łagodnego detergentu w płynie, znanej i dobrej marki. Pamiętaj, aby nie przesadzać z jego ilością;
  • jeśli masz do czynienia z poważniejszymi zabrudzeniami, takimi jak krew lub kawa, spróbuj “strząsnąć” pióra z dala od brudnego miejsca. Gdy uda Ci się to zrobić, zastosuj bardziej bezpośrednie metody czyszczenia, np. używając gąbki nasiąkniętej większą ilością detergentu;
  • gdy pościel lub poduszki są już w pralce, nie odchodź za daleko. Pilnuj momentu gdy pralka zakończy cykl płukania. Gdy to nastąpi (i zanim zacznie się wirowanie), zatrzymaj maszynę i powtórz jeszcze raz płukanie - kołdry to duże i bardzo chłonące wodę przedmioty, warto zatem upewnić się, że detergent został dobrze wypłukany;
  • gdy wyjmiesz wszystko z pralki - nie przestrasz się! Mokre pierze i pióra będą prześwitywać ciemnymi kolorami. Jednak zaraz po wysuszeniu, wszystkie kolory wrócą do normy;
  • w kwestii suszenia, sekret polega na tym, aby wszystko było suche jak najszybciej. Niezastąpiona w tym wypadku jest suszarka automatyczna. Jeśli zaś takowej nie posiadasz, wywieś wszystko na linkach, najlepiej na słońcu;
  • jeśli suszysz kołdrę w mieszkaniu, upewnij się, że jest ona jak najbardziej rozłożona. Podobnie jak w przypadku suszenia pościeli, możesz tu zastosować naszą metodę przewieszenie kołdry przez drzwi, np. do sypialni czy łazienki;
  • unikaj prania i suszenia kołdry czy poduszek w okresie jesienno-zimowym. Wilgoć zgromadzona w naszym mieszkaniu może bardzo utrudniać suszenie, a czasami nawet doprowadzić do przegnicia pierza;
  • podczas schnięcia, kilkakrotnie potrząśnij i potrzep kołdrę czy poduszkę, aby rozwarstwić kłęby mokrego pierza i umożliwić lepszą cyrkulację powietrza.



  • Jak często należy prać / zmieniać pościel?

    Raz na tydzień. Koniec, kropka.

    Myślisz, że często? Odpowiedz sobie zatem na pytanie: czy jesteś w stanie chodzić w tej samej bieliznie przez dłużej niż tydzień?

    Prawda jest taka, że potrafimy zmieniać swoje ubranie 2, 3 razy dziennie. A przecież pościel też pełni rolę naszego nocnego ubrania. Razem z piżamą, nie tylko chroni ona nas przed chłodem, lecz również pomaga wchłonąć różne nieprzyjemności produkowane nocą przez nasz organizm: pot, martwy naskórek, ślinę czy śluz z nosa.

    Jednak jak na ironię, to nasze majtki właśnie, częściej lądują w pralce niż pościel.

    A jeżeli powyższe argumenty Cię nie przekonują, czytaj dalej...



    Skąd się biorą roztocza i inne nieprzyjemność i jak pozbyć się ich z naszego łóżka?


    Roztocza
    10.000.000 - oto liczba roztoczy zamieszkująca w obecnej chwili Twoje łóżko. Natomiast jeśli Twoja pościel nie widziała wnętrza pralki przez dłużej niż 2 tygodnie, liczba ta jest prawdopodobnie dwukrotnie większa. Przytłaczające, nieprawdaż?


    Musimy pogodzić się z faktem, że z jakiegoś powodu Matka Natura doszła do wniosku, że i takie organizmy są jej do czegoś potrzebne. Przyszło nam zatem ludziom razem z nimi egzystować. I w tym miejscu mamy dla Ciebie dobre i złe wiadomości.

    Po pierwsze, te mikroskopijne organizmy są kompletnie niegroźne dla człowieka (no chyba, że masz na nie oczywistą alergię; jeśli należysz do tego grona nieszczęśników, zapewne już od dawna wiesz o nich wszystko, a także jak należy z nimi postępować). Lubią one ciepłe, wilgotne środowisko i żywią się płatkami martwej skóry, sierścią zwierząt lub resztkami chipsów po ostatnim seansie “M jak Miłość”. To były te dobre wiadomości.

    Złe natomiast to takie, że ich odchody mogą powodować częste przeziębienia, potęgować alergie, a w skrajnych wypadkach, wywoływać astmę.

    Pomyśl - przez 8 godzin wdychasz odchody 10-ciu miliona obcych organizmów… Niech ta myśl pomału opadnie na dno Twojej świadomości.

    Chyba już teraz rozumiesz, dlaczego tak bardzo nalegamy, aby prać i zmieniać pościel przynajmniej raz na tydzień.

    A co jeszcze można zrobić, aby się ich pozbyć?

    Niestety z powodu mikroskopijnych rozmiarów, nie jesteśmy w stanie całkowicie wyplenić roztoczy z naszego łóżka. Jedyne co możemy robić, to systematycznie ograniczyć ich ilość. Oto kilka sprawdzonych sposobów jak tego dokonać:

  • oprócz tygodniowego prania i zmieniania pościeli, staraj się codziennie wietrzyć swoją sypialnię. Dzięki temu pozbędziesz się wilgoci z pomieszczenia;
  • nie ściel łóżka zaraz po przebudzeniu. Zostaw pościel uchyloną na kilka minut. Wtedy Twoje tekstylia będą miały możliwość odparować pot zgromadzony podczas nocnego wiercenia się;
  • jeśli pogoda za oknem dopisuje, wystaw pościel i poduszki w oknie. Jest to stara, alpejska tradycja - już dawno temu tamtejsze gospodynie wiedziały, że świeże, alpejskie powietrze sprzyja pozbywaniu się roztoczy z powierzchni materiału;
  • jeśli masz taką możliwość, pozbądź się wykładzin, dywanów i dywaników ze swojej sypialni. Im mniej kosmatej powierzchni w okolicach łóżka, tym trudniej roztoczom się rozmnażać i rozprzestrzeniać;
  • co najmniej raz w tygodniu odkurz całą sypialnię (półki też!), a także porządnie przeleć odkurzaczem materac, łóżko czy kanapę na której śpisz;
  • jeżeli nie jesteś zmarźluchem, nie nagrzewaj przesadnie pomieszczenia w którym śpisz - roztocza lubią ciepło!
  • unikaj spania nago. Piżama pochłania większość wydalanego potu, który jest głównym źródłem wilgoci pod pierzyną;
  • pozbądź się sztucznych kołder i poduszek i spraw sobie nowe, z naturalnego pierza. Dzięki temu polepszysz cyrkulację powietrza i zmniejszysz potliwość swojego ciała;
  • zainwestuj w ochraniacze na materac oraz poduszki (tzw. moltony). Są one świetną barierą powstrzymującą roztocza przez przenikaniem w głąb naszego łóżka. Możesz je prać i zmieniać raz w tygodniu, razem z resztą pościeli;
  • prasowanie i gorąca temperatura żelazka, również skutecznie eliminują roztocza oraz inne bakterie z naszej pościeli.

  • I w tym miejscu dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnego momentu: temperatury w jakiej należy prać swoją pościel. Brytyjska Narodowa Służba Zdrowia podaje, że pranie materiału przez co najmniej 3 minuty w wodzie o temperaturze min. 55°C, skutecznie zabija wszystkie mikroorganizmy osiadłe na powierzchni naszego materiału.

    Z drugiej jednak strony, gorąca woda negatywnie wpływa na materiał, powodując jego kurczenie oraz utratę koloru.

    Co zatem należy zrobić?

    Najlepiej zaufać producentowi i trzymać się temperatury podanej na metce. Dzięki temu masz pewność, że materiał nie ulegnie przedwczesnemu zniszczeniu. Natomiast jeśli podana tam temperatura wskazuje poniżej 55°C, zastosuj się do powyższych wskazówek. Dzięki temu masz szansę skutecznie ograniczyć populację roztoczy w swoim łóżku nawet o 90%!

    Pluskwy
    Pluskwy to zupełnie inny typ wroga. Są to małe (wielkości główki od zapałki, zatem dostrzegalne gołym okiem), owalne, brązowawe owady, żerujące na krwi zwierząt oraz ludzi. Pluskwy nie latają, za to poruszają się z prędkością błyskawicy po podłodze, ścianie lub suficie. I mimo tego, że są potwornie uciążliwe, nie przenoszą na szczęście żadnych poważniejszych chorób.

    Pluskwy mogą niezauważalnie dostać się do naszego domu na odzieży, bagażu lub używanym łóżku, materacu czy kanapie. Nie mają one gniazd (jak mrówki czy pszczoły), za to żyją w grupach w kryjówkach, z których mają szybki i łatwy dostęp do człowieka. Należy zatem zwracać uwagę na dziury w materacu, zagłówku, a także na szczeliny w ramie łóżka. Z biegiem czasu pluskwy mogą rozproszyć się po innych częściach domu.

    Ponieważ pluskwy żywią się wyłącznie krwią, posiadanie ich w domu nie jest wcale oznaką brudu czy braku higieny z naszej strony. Jest bardzo prawdopodobne, że znajdziesz je zarówno w brudnych, jak i nieskazitelnie czystych domach czy pokojach hotelowych.

    Pluskwy są aktywne głównie w nocy i zazwyczaj gryzą nas podczas snu. Karmią się przebijając naszą skórę i wysysają krew przez wydłużony dziób. Trwa to około dziesięciu minut. Gdy “uczta” dobiegnie końca, prześlizgują się niezauważone z powrotem do swojej kryjówki.

    Ugryzienia pluskwy są początkowo bezbolesne, jednak z czasem mogą przerodzić się w swędzące pręgi. Nie zdając sobie sprawy, że mamy w domu pluskwy, możemy przypisywać te swędzenie innym przyczynom, np. ukąszeniom komarów czy zwierzęcych pcheł. Jednak gdy przez dłuższy okres czasu budzisz się ze swędzącymi miejscami, których
    nie było idąc spać, powinno to być dla Ciebie sygnałem ostrzegawczym, że coś jest na rzeczy. Szczególnie, jeśli ostatnio w Twoim domu pojawiło się łóżko lub inny mebel z drugiej ręki.

    Inne objawy aktywności pluskiew to:
  • niewielkie plamy krwi na prześcieradle lub poszewkach na poduszki;
  • ciemne plamy odchodów pluskwy na prześcieradle, materacu, pościeli i ścianach;
  • skorupy jaj lub resztki zrzuconej skóry w miejscu, gdzie mogą ukrywać się pluskwy;
  • obraźliwy, stęchły zapach, pochodzący z gruczołów zapachowych robaków.

  • Jeśli podejrzewasz, że masz w domu pluskwy, sprawdź dokładnie pościel, materac, ramę łóżka, zasłony, krawędzie dywanu oraz szafę (pluskwy z łatwością mogą przyczepiać się do ubrań). Jeśli znajdziesz oznaki intestacji, niestety musisz przygotować się na prawdziwą gehennę.

    Najlepszym rozwiązaniem jest wezwanie specjalisty, który skutecznie pozbędzie się nieproszonych gości z Twojego domu. Jeśli natomiast czujesz w sobie na tyle siły i odwagi, aby samodzielnie stawić czoła wyzwaniu i wytępić robactwo, oto kroki które należy podjąć:
  • wypierz pościel w gorącej wodzie, najlepiej 60°C;
  • jeśli jest to pościel delikatna i metka nie pozwala Tobie na pranie w wysokiej temperaturze, oddaj pościel do prania chemicznego;
  • wypierz dywany, zasłony i inne produkty tekstylne w Twojej sypialni. W przypadku użycia specjalistycznych chemikaliów, upewnij się, czy są one bezpiecznie do stosowania w sypialni;
  • sztywnym pędzlem przejedź kilka razy po szwach materaca, usuwając pluskwy oraz ich jaja;
  • odkurz kilka razy swoje łóżko, materac i całą okolicę. Po odkurzeniu, od razu wyrzuć worek odkurzacza do śmietnika na zewnątrz;
  • jeśli Twój materac jest zainfekowany, natychmiast się go pozbądź. I zanim sprowadzisz nowy, upewnij się, że wszystkie pluskwy są już wytępione;
  • zalep pęknięcia w tynku na ścianie oraz poprzyklejaj odklejające się tapety. Pozbądź się wszelkich miejsc, w których mogą gnieździć się pluskwy. Pamiętaj, że są one płaskie jak karta kredytowa, więc byle szczelina może być ich kryjówką;
  • na końcu umyj kota, psa, a potem powtórz wszystko od początku. Co najmniej ze dwa razy.

  • Powodzenia!